Kto może mieszkać w budynku głównym uczelni w namiotach? Odpowiedź nie jest trudna :D Tak, studenci erasmusa :D Jakby nie patrzeć, musi być bardzo tanio. Chociaż z drugiej strony....Ile jest przedmiotów w ofercie UA gdzie językiem wykładowym jest angielski? Dobre pytanie, bo zależy kto pyta. Jeśli jesteś hiszpanem studiującym na UA jest ich dość dużo. Jeżeli jesteś z erasmusa to jeśli chcesz chodzić na taki przedmiot to za każdy płacisz 150 euro. A niektórzy studenci nie mają wyjścia bo nie mówią po hiszpańsku prawie w ogóle. Dlatego mam wątpliwości czy te miejscówki dla namiotów są darmowe....
Dziś miałam pierwsze zajęcia. W auli A3. Ale wszystkie aule w Aulario I zaczynały się od A3. A że zajęcia miałam o 8 i dotarąłm dość późno to weszłam do pierwszej lepszej auli nie mając pojęcia o czym będą tam do mnie mówić. Studentów dość dużo jak na tą godzinę- około 30. Profesor min 60 lat i sepleni coś po nosem. Najpierw mówi coś o jakiejś nowej książce, później o innych profesorach, że generalnie są beznadziejni bo uczą np zarządzania a nigdy nie zarządzali firmą. Ciężko się nie zgodzić. Później zaczyna narzekać na partie polityczne w Hiszpanii. Baaaaardzo mało rozumiałam, i co chwilę zmieniałam zdanie na temat tego, jak może nazywać się ten przedmiot. Wchodzi jakiś spóźniony gość i siada blisko mnie. Słucha chwile o czym gada gość z przodu i po chwili pyta się mnie co to za zajęcia. Mówię mu szczerze, że nie wiem....On do mnie, że to miała być matematyka. Więc byłam blisko. Kończy się pierwsze 45 min. Na drugich gość przechodzi do rzeczy. To jednak matematyka :D Tłumaczy jak w przedszkolu. Suma finansowa, na kilka sposobów. Głuchy by zrozumiał po tym co pisał. Profesor ma kilka uwag do egzaminu. Opowiada anegdotę, jak to kiedyś zapisali się do niego na ten przedmiot studenci z erazmusa. Włosi. Na egzamin przynieśli takie duże słowniki hiszpańsko włoskie bo mówią, że nie rozumieją treści zadań. Okazało się, że mieli tam ściągi i ich zawiesili.
Czy to ostre potraktowanie studentów z erasmusa? U nas pewnie by było. Tu widać, że mają trochę dość erasmusów i problemów, które oni sprawiają dlatego jesteś erasmusem i myślisz, że będziesz mieć taryfę ulgową? Nie, będziesz mieć gorzej.
Poza tym było dzić postkanie z koordynatorem wydziału. Na którym usłyszeliśmy, że najważniejsze rzeczy powinni nam już powiedzieć na innych spotkaniach, a tak w ogóle to nie bardzo mają dla nas czas. A ludzie z mojego wydziału to głównie.....hmmm...stereotypowi ludzie studiujący zarządzanie w jakiejśtam wyższej szkole.
Dobra, a to są drzewa pomarańczowe rosnące na uczelni:
Dziś miałam pierwsze zajęcia. W auli A3. Ale wszystkie aule w Aulario I zaczynały się od A3. A że zajęcia miałam o 8 i dotarąłm dość późno to weszłam do pierwszej lepszej auli nie mając pojęcia o czym będą tam do mnie mówić. Studentów dość dużo jak na tą godzinę- około 30. Profesor min 60 lat i sepleni coś po nosem. Najpierw mówi coś o jakiejś nowej książce, później o innych profesorach, że generalnie są beznadziejni bo uczą np zarządzania a nigdy nie zarządzali firmą. Ciężko się nie zgodzić. Później zaczyna narzekać na partie polityczne w Hiszpanii. Baaaaardzo mało rozumiałam, i co chwilę zmieniałam zdanie na temat tego, jak może nazywać się ten przedmiot. Wchodzi jakiś spóźniony gość i siada blisko mnie. Słucha chwile o czym gada gość z przodu i po chwili pyta się mnie co to za zajęcia. Mówię mu szczerze, że nie wiem....On do mnie, że to miała być matematyka. Więc byłam blisko. Kończy się pierwsze 45 min. Na drugich gość przechodzi do rzeczy. To jednak matematyka :D Tłumaczy jak w przedszkolu. Suma finansowa, na kilka sposobów. Głuchy by zrozumiał po tym co pisał. Profesor ma kilka uwag do egzaminu. Opowiada anegdotę, jak to kiedyś zapisali się do niego na ten przedmiot studenci z erazmusa. Włosi. Na egzamin przynieśli takie duże słowniki hiszpańsko włoskie bo mówią, że nie rozumieją treści zadań. Okazało się, że mieli tam ściągi i ich zawiesili.
Czy to ostre potraktowanie studentów z erasmusa? U nas pewnie by było. Tu widać, że mają trochę dość erasmusów i problemów, które oni sprawiają dlatego jesteś erasmusem i myślisz, że będziesz mieć taryfę ulgową? Nie, będziesz mieć gorzej.
Poza tym było dzić postkanie z koordynatorem wydziału. Na którym usłyszeliśmy, że najważniejsze rzeczy powinni nam już powiedzieć na innych spotkaniach, a tak w ogóle to nie bardzo mają dla nas czas. A ludzie z mojego wydziału to głównie.....hmmm...stereotypowi ludzie studiujący zarządzanie w jakiejśtam wyższej szkole.
Dobra, a to są drzewa pomarańczowe rosnące na uczelni:
Uwaga! Ich się nie je. Pierwszego dnia Andrea- z nią już nie chce utrzymywac kontaktu, zerwała kilka i nas poczęstowała. Hmmm.....
To u góry to zachód słońca bez słońca, bo słońce było z drugiej strony. Jeśli to zdanie ma jakiś sens :D A to na dole to ładna chmurka przy zachodzie
To na dole to widok z tarasu hostalu.
To na dole to ponownie pseudozachód
To na dole to widok z tarasu, ale na inną stronę. Budynek to zamek Św. Marty co mi dzwoni co 15 minut
Poznałam dziś Rumunkę. Prawda, że mamy złe zdanie o tym narodzie? I chyba nie są to tylko stereotypy....Ale Blanka jest bardzo w porządku. Trochę nieśmiała i nie lubi imprez, ale bardzo przyjazna. Poza tym zaprosiła mnie na jutro na obiad :) I sama zdaje sobie dobrze sprawę, jak postrzegani w Europie są Rumuni. Przyznała, że miała duży problem ze znalezieniem pokoju. Kiedy ktoś słyszał, że jest Rumunką to już nie było aktualne. Trochę mi jej szkoda...Widać, że ma kompleksy na punkcie swojego pochodzenia. Ale jakby nie patrzeć git kobietka :D
P.S. Dziś czekałam kilka godzin na kolejne zajęcia, tylko po to, żeby dowiedzieć się, że kurs został anulowany.
Nieprawda, ja mam zajebiste zdanie o Rumunach (mimo, ze prawie zadnych nie spotkalem)! Na pewno sa lepsi niz zblazowani i zniszczoni przez komercje, pseudo postepowi zachodnioeuropejczycy! Hehe, ostatnio zostalem rasisita w stosuku do bialasow:D Wiwat wschod!
OdpowiedzUsuńjestem tylko ciekawy co zawinili ci biedni erasmusi że muszą mieszkać na uczelni ;)
OdpowiedzUsuń