Czyli erasmus na ostatnim semestrze studiów :) i to co było później
czwartek, 15 stycznia 2009
wyjazd
Ruszam jutro o 6 rano. Trochę mam stresa związanego nie tyle z samą drogą, ale z tym co mnie czeka nie miejscu. Najpierw trzy dni w jakimś mega drogim hostelu, ale tańszego tam nie ma. I w tym czasie muszę sobie znaleźć jakiś pokój. Taki dziwny niepokój tuż przed wyjazdem..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz