Jak się pije w Hiszpanii?
Oczywiście wiadomo jak się pije w klubach, barach itd. Ale w domu?
Wczoraj moja współlokatorka miała urodziny. To pijemy ...wódkę.
Ale nie tak normalnie. Przede wszystkim chodzi o tą wódkę, albo nie przede wszystkim. W każdym razie w Polsce była kiedys taka wódka co nazywała się Lodowa, bo Starogardzka przy niej to luksus. A przy tej tutaj Lodowa to afrodyzjak nieosiągalny. Właśnie taką miał Rene z rosyjską etykietą i plastikową zakrętkę co kosztuje niecałe 5 euro.
Nie no-spoko, studenci muszą oszczędzać.
Przyniósł kieliszki, pamiętam że na mieszkaniu na Noakowskiego byly podobne. Tak duże, że nie chciało się pić.
Ale...przezyłabym to. Ale ciepła wódka bez przepity?
Pytam się dlaczego bez przepity. A oni, że jak to z przepitą? To tłumaczę, że obok powinniśmy mieć szklanki z jakimś napojem. A oni pytają, ale z czym? Z piwem?
No to piliśmy taką ciepłą najtańszą wódkę w kieliszkach jak kielichach i bez przepoi.
Bo tak się pije.
Oczywiście wiadomo jak się pije w klubach, barach itd. Ale w domu?
Wczoraj moja współlokatorka miała urodziny. To pijemy ...wódkę.
Ale nie tak normalnie. Przede wszystkim chodzi o tą wódkę, albo nie przede wszystkim. W każdym razie w Polsce była kiedys taka wódka co nazywała się Lodowa, bo Starogardzka przy niej to luksus. A przy tej tutaj Lodowa to afrodyzjak nieosiągalny. Właśnie taką miał Rene z rosyjską etykietą i plastikową zakrętkę co kosztuje niecałe 5 euro.
Nie no-spoko, studenci muszą oszczędzać.
Przyniósł kieliszki, pamiętam że na mieszkaniu na Noakowskiego byly podobne. Tak duże, że nie chciało się pić.
Ale...przezyłabym to. Ale ciepła wódka bez przepity?
Pytam się dlaczego bez przepity. A oni, że jak to z przepitą? To tłumaczę, że obok powinniśmy mieć szklanki z jakimś napojem. A oni pytają, ale z czym? Z piwem?
No to piliśmy taką ciepłą najtańszą wódkę w kieliszkach jak kielichach i bez przepoi.
Bo tak się pije.
e tam, skoro wstałaś i napisałaś notkę nie było chyba tak źle ;)
OdpowiedzUsuńale piłaś z Hiszpanami czy z innymi erasmusami? bo tutaj picie shotów raczej malo popularne. modne jest raczej przygotowywanie drinka w butelce po toniku po uprzednim wypiciu czesci tonika
OdpowiedzUsuńPiłam z Hiszpanami :)Co do shotów to tu jest podobnie, jeśli już jakieś shoty to właśnie wódka :D
OdpowiedzUsuń@lanser: turbo-tonic :D
OdpowiedzUsuńdla mnie jednak najlepszy jest turbo-sprite :)
coraz bardziej podoba mi sie ta hiszpania:)
OdpowiedzUsuńkto wygrał? :]
OdpowiedzUsuńEeee, data komentarza jest zła :] Napisałem go 05.02 o 08:34 a nie 04.02 o 23:34... Co za shit ;)
OdpowiedzUsuńJak czytałem tą notkę to myślałem, że się popłaczę ze śmiechu:)
OdpowiedzUsuńPamiętacie jak "chyba po maturze" piliśmy w parku przed Hotelem Polskim jakąś zajebiście niefobrą i zajebiście mocną wódkę.. w pewnym momencie skończyła się przepitka.. dlatego nikt nie chciał pić, nagle jakiś żul podszedł i wypił pół flaszki na raz??? :D:D:D
ad Wojtek
hehehehehe. ja pamiętam :D
OdpowiedzUsuńi nie chcieli nam pizzy przywieźć dranie!!
@morwi, zupka:
OdpowiedzUsuńpamiętam także :) z tą pizzą to przegięli.. takie gastro mieliśmy przecież ;)
dobra starogardzka nie jest zla :)
OdpowiedzUsuńmam w lodówce! nie ma mowy, nie oddam :]
OdpowiedzUsuń