niedziela, 22 lutego 2009

Karnawałowe szaleństwo






















































































































































Ostatecznie wczoraj zamiast iść na imprezę do Elzy postanowiłyśmy ruszyć do ALicante, co by zobaczyć jak wygląda karnawał .
Był to z pewnością dobry wybór :D
Ulice pełne poprzebieranych ludzi, na każdym, placu koncerty. Wszyscy pilą i palą zioło, istne szaleństwo.
Tylko ja muszę trochę odpocząc, bo w czwartek w Walencji kulminacja Fallas, które zaczęły się wczoraj i może być jeszcze ciekawiej.
Edytka:
Duża ilość Cuba Libre sprawiła, że pewnych istotnych szczegółów nie zauważyłam.
Nie dostrzegłam między innymi tego, że wszystkie ulice pokryte były wymiocinami i śmierdziały, i nikt nie kontrolował tego co działo się w mieście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz