poniedziałek, 8 czerwca 2009

Początek końca















Na zdjęciu chodziło o efektowne pioruny, ale w praktyce wyszło coś o głębszym znaczeniu :D Kurs-w górę!!




















To chyba Vinaroz


















A to chyba Peniscula


























Na zamku w Morelli. Im bliżej powrotu tym smutniej. W pewnym sensie ja tu zostanę na dłuższy czas ; )





















































































To aeroclub w Barcelonie i "samolot strażacki startujący do gaszenia pozaru
















Do Barcelony polecieliśmy Piperem. Opanowane mam już Cessny 152 i 172 i Piper 28 :D

2 komentarze:

  1. a kiedy nastapi ten "straszny i smutny" dzien i powrocisz do Polski?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie prowadzisz bloga:P
    Pozdrawiam:)
    3majcie się:***

    OdpowiedzUsuń